-
Menu
- Nowości
-
Części samochodowe
-
-
Części karoserii
-
-
-
-
Oświetlenie
-
-
-
Silniki i osprzęt
-
-
-
-
Układ chłodzenia silnika
-
-
-
Układ elektryczny, zapłon
-
-
-
Układ hamulcowy
-
-
-
-
Układ napędowy
-
-
-
-
Akcesoria samochodowe
-
-
Części i akcesoria motocyklowe
-
Opony i felgi
-
-
Marki
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Audi
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
- Pełny asortyment
- PRACUJ Z NAMI
Chińskie auta w Polsce. Od nieufności do realnego wyboru
06.02.2026

Chińskie samochody przestały być egzotyczną ciekawostką, a coraz częściej stają się realną alternatywą dla europejskich i koreańskich marek. Jeszcze niedawno budziły nieufność, dziś zaczynają być traktowane jak pełnoprawni gracze. Jak będzie za dziesięć lat? O to zapytano Polaków w badaniu Santander Consumer Multirent — a odpowiedzi są bardziej jednoznaczne, niż mogłoby się wydawać.
Chińskie auta jako motor konkurencji
Zdecydowana większość badanych widzi pozytywny wpływ chińskich marek na rynek. 72 proc. respondentów uważa, że nowi producenci z Azji zwiększają konkurencyjność w Europie, a 71 proc. wierzy, że ich obecność może doprowadzić do obniżenia cen samochodów. To pokazuje, że konsumenci łączą ekspansję chińskich firm z presją cenową, której europejscy producenci od dawna nie musieli odczuwać.
Co więcej, 47 proc. Polaków przewiduje, że za dziesięć lat to właśnie chińskie auta będą najpopularniejsze na Starym Kontynencie. To niemal połowa badanych — wynik, który jeszcze kilka lat temu byłby nie do pomyślenia.
Zaufanie rośnie, zwłaszcza wśród 30-latków
Zmienia się nie tylko postrzeganie rynku, ale również zaufanie do samych marek. 62 proc. ankietowanych zauważa, że Polacy są coraz bardziej otwarci na zakup samochodów z Chin. Jednocześnie 35 proc. respondentów deklaruje, że ufa chińskim autom bardziej niż rok temu.
Największą zmianę widać w grupie wiekowej 30–39 lat — aż połowa badanych w tym przedziale przyznała, że ich zaufanie do chińskich marek wzrosło. To ważna grupa klientów: aktywna zawodowo, często kupująca nowe auta i jednocześnie wrażliwa na relację ceny do oferowanej technologii.
Cena robi swoje, ale nie wszyscy są bezkrytyczni
Nie jest tajemnicą, że niska cena zakupu to jeden z głównych atutów chińskich samochodów. 76 proc. badanych postrzega je jako realną alternatywę dla osób, których nie stać na nowe auta europejskich producentów. Przy rosnących cenach samochodów i kosztach finansowania ten argument zyskuje na znaczeniu.
Entuzjazm studzą jednak obawy dotyczące utrzymania wartości. Połowa respondentów zgadza się ze stwierdzeniem, że chińskie auta szybciej tracą na wartości niż zachodnie odpowiedniki. Jednocześnie aż 36 proc. badanych nie ma na ten temat wyrobionego zdania, co pokazuje, że rynek wciąż jest na etapie obserwacji, a nie twardych doświadczeń.
Różnice płci i wieku
Jak zauważa Piotr Półtorzycki z Santander Consumer Multirent, mężczyźni znacznie częściej niż kobiety postrzegają obecność chińskich marek jako czynnik poprawiający konkurencyjność rynku. Różnica w przekonaniu, że doprowadzą one do spadku cen, sięga nawet 20 punktów procentowych na korzyść mężczyzn.
Z kolei seniorzy częściej niż najmłodsi respondenci zwracają uwagę na ryzyko szybszej utraty wartości i koszty eksploatacji. To pokazuje, że starsi konsumenci analizują zakup auta bardziej długofalowo, patrząc nie tylko na cenę wejścia, ale też na to, co stanie się z samochodem po kilku latach.
Serwis wciąż budzi wątpliwości
Największą barierą pozostaje obsługa posprzedażowa. 39 proc. Polaków obawia się, że części zamienne i serwisowanie chińskich aut mogą być w Polsce trudno dostępne. Jednocześnie 44 proc. badanych przyznaje, że po prostu nie wie, jak wygląda sytuacja w praktyce — co sugeruje, że wiele obaw wynika raczej z braku informacji niż realnych doświadczeń.
Opinie krążące wśród znajomych i rodziny są dziś głównie neutralne (34 proc.) lub pozytywne (31 proc.), a wyraźnie negatywne głosy deklaruje jedynie 17 proc. respondentów.
Europa do zdobycia, ale nie za darmo
Badanie pokazuje jedno: chińskie marki są coraz bliżej pełnoprawnego wejścia do europejskiego mainstreamu. Cena, technologia i bogate wyposażenie działają na ich korzyść. Z drugiej strony, kwestie serwisu, utraty wartości i długoterminowej niezawodności wciąż wymagają udowodnienia w praktyce.
Czy za dekadę europejskie drogi faktycznie zdominują auta z Chin? Polacy coraz częściej dopuszczają taki scenariusz. A rynek — jak zwykle — zweryfikuje obietnice szybciej niż marketingowe slogany.
źródła:


Cookies